MISTRZOWIE

KRÓLEWSKA GRA IDEALNA DLA DZIECI

Zapraszamy na regularne zajęcia z szachów w roku szkolnym 2014/2015.

Więcej informacji znajdziesz klikając tutaj

 

Young chess player at a tournamentNa pytanie: czy warto grać w szachy, bez wahania i z pełną odpowiedzialnością zawsze odpowiem twierdząco. Nie bez powodu uchodzą za królewską grę. Wpływają zarówno na rozwój naszego mózgu, intelektu, jak i cech charakteru.

Pasję do szachów zaszczepił we mnie tata. Już w przedszkolu zaczął mnie wprowadzać w tajniki tej gry strategicznej. Na swój pierwszy turniej pojechałam w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Od tamtego czasu są moją pasją nieprzerwanie od ponad 15 lat.

Uwielbiam tę grę, ponieważ ma jasne i klarowne zasady. W głównej mierze wygrana zależy tylko od nas samych. Szachy uczą dyscypliny oraz odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Moje dotychczasowe osiągnięcia z czystym sumieniem zawdzięczam szachom, które wpłynęły również na rozwój mojej osobowości.

Królewska gra rozwinęła we mnie umiejętność logicznego i krytycznego myślenia, dlatego też przedmioty ścisłe nigdy nie przysparzały mi problemów. Materiał z pozostałych przedmiotów również opanowywałam z łatwością. Zmysł obserwacji, bardzo dobrą orientację w terenie oraz zdolność strategicznego myślenia, to jedne z wielu cech, które we mnie wykształciły.

Poprawa pamięci oraz koncentracji to wartości, które rozwija systematyczna gra.   Kształcą umiejętność szybkiego podejmowania decyzji oraz dokonywania życiowych wyborów. Wiem, co chcę osiągnąć i z biegiem czasu jestem coraz bliżej obranego celu. Cierpliwie i z pokorą idę na przód. Każdy mój krok jest dokładnie przemyślany. Popełniam błędy, ale nie pozwalam, aby porażki mnie złamały. Z każdego potknięcia wyciągam wnioski. Ta niezłomna wytrwałość, która we mnie drzemie to efekt wieloletniej gry w szachy. Gracze w skupieniu walczą o wygraną, cierpliwość wymaga diabelskiej siły.

Bez wątpienia nauka tej gry sprzyja wszechstronnemu rozwojowi dzieci. Pobudza wyobraźnię, kreatywność oraz twórcze zdolności. Uczy rywalizacji fair play. To ciekawa i edukacyjna zabawa, która bez wątpienia jest rewelacyjną alternatywą dla komputerów i tabletów przed którymi dzieci spędzają teraz większość swojego wolnego czasu. Warto wyciągnąć z dna szafy królewską grę i przenieść się do magicznego świata.

Dzisiaj, już jako dorosła kobieta, z całego serca dziękuję tacie, że dzięki niemu odnalazłam swoją życiową pasję. Początki łatwe nie były, nie lubiłam w ciszy i przez długi czas siedzieć przy szachownicy. Czas jednak pokazał, że z każdą kolejną partią poznawałam coraz bardziej siebie samą i gra sprawiała mi tak wiele radości.

Zachęcam wszystkich rodziców, aby już od najmłodszych lat posyłali dzieci na zajęcia szachowe. Z własnego doświadczenia wiem, że 5-6 rok życia jest odpowiedni. Jednak własne dziecko zapoznam z szachami już w wieku 4 lat. Warto dołączyć do zabawy!

Iwona ChalasIwona Chałas – Od zawsze chciała pracować z dziećmi. Szukała zawodu, który będzie jej pasją, dlatego zdecydowała się studiować filologię polską oraz pedagogikę na Uniwersytecie Warszawskim. W swojej pracy pragnie rozbudzać w dzieciach ciekawość świata. I robi to, pracując na co dzień jako nauczyciel języka polskiego w Niepublicznej Szkole Podstawowej „Nasza Szkoła” im. J. Korczaka oraz w Niepublicznym Gimnazjum „Nasza Szkoła”. W wolnych chwilach jest wolontariuszką w Polskiej Akademii Dzieci.

W zeszłym roku czynnie działała w Stowarzyszeniu Wiosna przy projekcie Akademii Przyszłości. Dzięki pedagogice lepiej rozumie dzieci. W szkole jest kilku uczniów z zespołem Aspergera oraz autyzmem. Takie dzieci żyją we własnym, wyjątkowym świecie, do którego trzeba umieć dotrzeć. Mnie na szczęście się to udało. Od ponad dziesięciu lat gra w szachy, odnosząc większe i mniejsze sukcesy. Bardzo chętnie uprawia aktywne sporty. W wolnych chwilach lubi wsiąść na rower i z tej perspektywy zwiedzać Warszawę. Jej hobby jest język francuski oraz chodzenie do teatru i kina. Jest wielką miłośniczką zwierząt – ma dwa wspaniałe koty.

czytaj więcej

ROZUMIEM BEZ SŁÓW

Przygodę z językiem migowym rozpocząłem prawie 10 lat temu. Zobaczyłem ogłoszenie na uczelni o kursie migowego i wraz z koleżanką pomyśleliśmy, że możemy spróbować. Na początku traktowałem to jako świetną zabawę, dzięki której mogłem się dużo dowiedzieć. Po skończeniu kursu zacząłem interesować się coraz bardziej środowiskiem niesłyszących i tak zostało do dziś. Coś co na początku było dla mnie zabawą stało się moim sposobem na życie.

W Polsce jest prawie pół miliona osób niesłyszących, większość z nich posługuje się językiem migowym, który składa się z gestów, mimiki i postawy ciała. Jak każdy język również migowy ma własną, odmienną gramatykę. Z tego powodu nie jest międzynarodowy i można traktować go jako język obcy. W Polsce obowiązują dwa języki migowe, SJM i PJM. System Języka Migowego zwany też miganym, charakteryzuje się spisanymi i opisanymi gestami zastępującymi słowa w języku polskim. Można go nazwać nakładką na język polski. Drugi, czyli Polski Język Migowy to naturalny sposób komunikacji osób Głuchych, który wciąż się rozwija i powiększa swoje zasoby. Opiera się na specyficznej gramatyce, wykorzystuje przestrzeń, ruchy i postawy ciała, a także ekspresję twarzy. Czasami, obserwując taką rozmowę można odnieść wrażenie, że jest to teatr ciała i rąk, swoje rodzaju pantomima.

Głuchymi określamy osoby, które urodziły się w rodzinie osób głuchych i ich pierwszym językiem jest język migowy (PJM). Osoby Głuche określają się jako mniejszość narodowa, dlatego piszemy ten wyraz z wielkiej litery. Skoro PJM, to ich pierwszy język, to polski traktowany jest jako ten drugi, obcy. Stąd nie wszystkie osoby go znają, tak jak nie wszyscy słyszący znają na przykład angielski. Nie powinno nas też dziwić, że nie wszystkie osoby niesłyszące potrafią pisać po polsku. Po pierwsze jest to spowodowane odmienną gramatyką, pisaniem w języku obcym, a po drugie jest to dość trudne, ponieważ na co dzień takie osoby porozumiewają się gestami, obrazami i to są ich słowa. Wystawienie kciuka wierzchem dłoni do przodu będzie oznaczało „1”, obraz 1, a nie „jeden”. Słowa wypowiadane w języku polskim mogą być odbierane jako abstrakcja.
Nauka języka migowego może być niezwykłą przygodą, warto pokazać dzieciom czym jest język migowy. Dzięki temu w naturalny sposób staną się bardziej tolerancyjne i wrażliwe na osoby niepełnosprawne. Jako pedagog zachęcam do zapoznania swojego dziecka z językiem, naukę można rozpocząć już od najmłodszych lat, ponieważ dzieci bardzo szybko uczą się „migać”.

Michał DrzewekMichał Drzewek – Pedagog, animator, socjolog, nauczyciel, trener, działacz społeczny, wieloletni tłumacz- przewodnik, instruktor szkoleń, członek kadry, tłumacz języka migowego w Towarzystwie Pomocy Głuchoniewidomym, wykładowca Polskiego Języka Migowego i Systemu Językowo-Migowego, na co dzień pracuje w firmie zajmującej się realizacją szkoleń dofinansowanych ze środków Unii Europejskiej.

midrzewek@gmail.com

czytaj więcej